Konflikt w firmie nie musi oznaczać sądu, strat i końca współpracy
Spory wspólników, kontrakty, budowlanka, IT, firmy rodzinne, rozwiązuję konflikty biznesowe szybciej i taniej niż sąd. Z zachowaniem relacji i poufności.
Rozpoznajesz któryś z tych scenariuszy?
Wspólnik blokuje firmę
Od miesięcy nie rozmawiacie. Decyzje stoją. Klienci odchodzą, pracownicy pytają co dalej. Jeden chce rozwijać, drugi sprzedać. Prawnik mówi „pozew", ale wiesz, że to zabije firmę szybciej niż konflikt. 40 ludzi czeka, aż dorośli się dogadają.
Budowa stoi, kary rosną
Wykonawca nie dotrzymał terminu. Albo inwestor kwestionuje jakość prac. Podwykonawca czeka na pieniądze, a generalny mówi „reklamacja". Kary umowne rosną z każdym dniem. A od marca 2026 sąd i tak skieruje was do mediacji, lepiej przyjść samemu.
Kontrahent nie płaci
Faktura przeterminowana 3, 6, 9 miesięcy. Wezwania do zapłaty ignorowane. Windykacja nic nie daje. Idziesz do sądu, termin za rok. A potem egzekucja, kolejne miesiące. Mediacja może rozwiązać to w 2-3 tygodnie. Z harmonogramem spłat, który obie strony zaakceptują.
Firma rodzinna, emocje vs biznes
Brat chce sprzedać, siostra chce rozwijać, ojciec milczy ale ma 51% udziałów. Na zarządzie krzyczą na siebie. Na Wigilii udają, że wszystko OK. Pieniądze się mieszają z emocjami, a biznes cierpi. Tu nie wystarczy prawnik, tu trzeba kogoś, kto rozumie ludzi.
Brzmi znajomo? Każdy z tych konfliktów kosztuje, pieniądze, czas, ludzi, reputację. Mediacja to najtańszy i najszybszy sposób, żeby to zatrzymać. Pierwsza konsultacja jest bezpłatna.
PorozmawiajmyOd 1 marca 2026, obowiązkowa mediacja w sporach budowlanych
Sąd jest zobowiązany skierować strony do mediacji PRZED pierwszą rozprawą (art. 458³a KPC). Dotyczy: roboty budowlane, umowy projektowe, podwykonawcze, nadzór inwestorski, remonty.
Odmowa udziału bez uzasadnienia może skutkować obciążeniem kosztami procesu, nawet jeśli wygrasz sprawę.
To jedyna kategoria spraw w Polsce z przymusem mediacji. Nie czekaj, aż sąd Cię skieruje, przyjdź przygotowany.
Dlaczego mediacja, nie sąd?
Szybciej
Mediacja gospodarcza trwa średnio 2-6 tygodni. Proces sądowy w sprawach gospodarczych? 2-5 lat. Każdy miesiąc zwłoki to strata dla firmy.
Taniej
Mediacja od 500 zł za sesję. Proces z pełnomocnikami, biegłymi, opłatami? 80-120 tys. zł. Ugoda przed rozprawą = zwrot 100% opłaty sądowej.
Poufność
Sąd jest publiczny, każdy może przyjść i słuchać. Mediacja jest poufna. Mediator nie może być świadkiem. Ustalenia nie mogą być użyte w sądzie.
Jakie sprawy biznesowe prowadzę w mediacji?
Spory wspólników i udziałowców
Blokady decyzyjne, podział kompetencji, wykup udziałów, wyjście ze spółki.
Niewywiązywanie się z umów
Opóźnienia, wady, niezgodność z zamówieniem, kary umowne.
Spory budowlane
Roboty budowlane, podwykonawcy, projektanci, nadzór. Od marca 2026, obowiązkowa mediacja.
Spory o zapłatę
Wierzytelności, faktury, kary umowne, odszkodowania. Harmonogramy spłat.
Firmy rodzinne
Sukcesja, podział ról, emocje vs biznes, konflikty pokoleniowe.
Spory IT
Wdrożenia, SLA, licencje, zmiana wymagań, opóźnienia, jakość kodu.
Biznes międzynarodowy
Różnice kulturowe, kontrakty międzynarodowe, joint ventures. Doświadczenie z 4 kontynentów.
Spory konsumenckie
Firma vs klient, reklamacje, gwarancje, zwroty. Ochrona reputacji.
Jak prowadzę mediacje biznesowe?

4 kontynenty negocjacji
Doradztwo biznesowe i negocjacje w Azji, Afryce, Europie i Ameryce Południowej. Mediacje w Dubaju. Rozumiem różnice kulturowe, które zabijają kontrakty.
Analityczne podejście, liczby, nie emocje
Nie interesuje mnie kto ma rację. Interesuje mnie co jest najlepsze dla obu stron finansowo. Rozkładam problem na czynniki, szukam rozwiązań opartych na danych.
Biegły sądowy, znam system od środka
Wiem jak wyglądają sprawy, które do mediacji nie trafiły. Wiem ile kosztują i ile trwają. Ta perspektywa pomaga stronom podjąć racjonalną decyzję.
Pracodawca, rozumiem obie strony
Prowadzę Broker Business sp. z o.o. Wiem co to zarządzanie ludźmi, płynność finansowa, trudne decyzje. Nie jestem teoretykiem, jestem przedsiębiorcą.
Konflikty biznesowe, które rozwiązałem
Dane zanonimizowane, sytuacje prawdziwe. Każda z tych firm miała jeden wspólny problem, komunikacja się załamała. I każda znalazła rozwiązanie w mediacji.
Dwa miliony na stole, 40 ludzi czeka, i cisza
Dwóch wspólników spółki budowlanej. Roczne przychody 2 mln zł. Przez 8 lat budowali firmę razem, od jednej ekipy do 40 pracowników. Potem jeden chciał iść w eksport, drugi wolał rynek krajowy. Rozmowy zamieniły się w kłótnie. Kłótnie w milczenie. 6 miesięcy bez komunikacji.
Pracownicy nie wiedzieli komu raportować. Klienci czuli napięcie. Prawnik jednego złożył wezwanie do zapłaty. Prawnik drugiego odpowiedział pozwem. Spółka, którą budowali dekadę, miała za chwilę trafić do sądu na 3-5 lat.
W mediacji zaczęliśmy od spotkań indywidualnych. Każdy miał swoje racje, i swoje lęki. Adam bał się, że Michał wyprowadzi najlepszych ludzi. Michał bał się, że Adam zamknie firmę na zagraniczne kontrakty. Kiedy usiedli razem i usłyszeli to od siebie, zamiast przez prawników, rozmowa ruszyła.
System za 800 tysięcy, który „nie działa"
Firma logistyczna zamówiła system ERP za 800 tys. zł. Po roku wdrożenia klient twierdził, że system nie spełnia wymagań. Wykonawca mówił, że klient zmienił specyfikację 14 razy w trakcie projektu. Obie strony miały maile potwierdzające ich wersję. Obie miały prawników gotowych iść do sądu.
Problem? Nikt nie rozmawiał o tym, co NAPRAWDĘ jest potrzebne. Klient chciał działającego systemu. Wykonawca chciał zapłaty za dodatkową pracę. Sąd nie rozumie IT, ekspertyza biegłego trwałaby rok, kosztowałaby 50 tys. zł i nie gwarantowała satysfakcji żadnej stronie.